Testo Booster – opinie, efekty, działanie. Czy ten suplement działa?

Przychodzi taki dzień, ba! Nawet takie dni kiedy żaden mężczyzna nie ma ochoty na seks. Nie mówię tutaj o tym, że nie pociąga Cię Twoja partnerka i szukasz podniecenia gdzie indziej. Chodzi mi o sytuację kiedy nie masz w ogóle ochoty na seks. Dodatkowo towarzyszy Ci zmęczenie, a na siłownię także nie masz już sił. Jeśli powyższe dolegliwości dotyczą także Ciebie to biję na alarm! Takie zaburzenia mogą mieć związek z niskim poziomem testosteronu we krwi. Badania naukowe udowadniają, że jego poziom spada wraz z wiekiem. Jeśli więc masz ponad 30 lat, to jesteś w grupie ryzyka. Co zatem zrobić kiedy problem niskiego poziomu testosteronu dopadnie także Ciebie? Wtedy najlepiej sięgnąć po suplementy diety, które aktualnie znajdziemy na polskim rynku. Przeglądając Internet trafiłem na Testo Booster, czyli na lek, który właśnie ma pomóc w momencie spadku testosteronu. Czy jednak u mnie ten suplement się sprawdził i czy warto poświęcać na niego swój czas i pieniądze? Czytajcie dalej, a dowiecie się więcej.

Testo Booster – o leku

Zanim przejdę do testu tego suplementu, to najpierw chciałbym abyście dowiedzieli się czegoś więcej o samym produkcie. Lek, dzięki swojemu złożonemu składowi, pomaga w zachowaniu naturalnej aktywności seksualnej. Dodatkowo ma zwiększać energię i sprawiać, że fizyczna wydajność naszego organizmu staje się większa. Jeśli więc chciałbyś korzystać z siłowni i więcej trenować, jednak nie masz na to sił, być może problemem są właśnie niedobory testosteronu. Oprócz tego przyjmowanie leku sprawia, że twoje mięśnie będą odpowiednio napięte dzięki czemu szybciej zbudujesz swoją upragnioną masę mięśniową. Jeśli chodzi o skład leku, to znajdziemy w nim: wyciąg z owoców buzdyganka ziemnego, nasion kozieradki, korzenia maca, korzenia żeń-szenia, krokusa ziemnego, wosk pszczeli i carnauba. Jedno opakowanie leku zawiera 60 tabletek, a jego cena to koszt ok. 40 zł. Jak należy dawkować produkt? Producent zaleca, aby przyjmować 1 tabletkę dwa razy dziennie. O leku wiecie już wszystko, więc przechodzę teraz do testu. Życzcie mi powodzenia i trzymajcie kciuki za pozytywne efekty!

Po miesiącu stosowania leku Testo Booster

Aktualnie jestem po wybraniu jednego opakowania leku. Zdaję sobie sprawę z tego, że miesiąc kuracji to naprawdę mało, aby zauważyć większe efekty działania suplementu. Mimo wszystko jednak oczekiwałem tego, że jakieś się pojawią. Tymczasem zupełnie nie czuję różnicy. Nadal jestem przemęczony, moje libido jest naprawdę niskie, a na siłownię nie chodzę bo nie mam siły i ochoty. Czy dalsza kuracja suplementem Testo Booster ma jakiś sens? Wybiorę jeszcze jedno opakowanie i dam Wam znać czy coś uległo pozytywnej zmianie.

Po dwóch miesiącach testowania Testo Booster

Niestety mam wrażenie, że lek Testo Booster, to pieniądze wydane w błoto. Ja nie czuję żadnej różnicy w samopoczuciu. Co więcej, na mojej twarzy pojawił się…trądzik! Tak jest. Nigdy nie miałem problemów z cerą, a teraz wyglądam jak dojrzewający nastolatek. Niestety moje samopoczucie idzie w parze z odrażającym wyglądem. Oczywiście odstawiam tabletki. Nadal jednak szukam czegoś co doda mi trochę wigoru i męskiej siły. Przeglądając sieć znalazłem nowy produkt, czyli Testolan.

Testolan – o leku

Testolan, to produkt, którego zadaniem jest wyregulowanie męskiej gospodarki hormonalnej. Dzięki temu, że lek zwiększa stężenie testosteronu we krwi, to mężczyzna ma więcej energii, ochoty na seks, a także ćwiczy dłużej i intensywniej. Testolan ma być produktem, który nie tylko poprawi nasze samopoczucie ale także i wygląd. W składzie leku znajdziemy podobne składniki jak w poprzednim testowanym suplemencie. Testolan ma jednak znacznie bogatszy skład. Znajdziemy w nim podwójną dawkę żeń-szeniu, kwas D-Asparaginowy, witanię ospałą, nasiona granatu, magnez, a także witaminę E i czarny pieprz. Producent leku gwarantuje, że po 90-ciu dniach przyjmowania suplementu zauważysz różnicę. Jeśli jednak tak nie będzie, to lek objęty jest gwarancją. Oznacza to, że w wyniku braku zadowolenia bez problemu możesz go zwrócić, a firma odda Ci Twoje pieniądze. Ja jednak mam nadzieję, że tym razem trafiłem na coś, co naprawdę mi pomoże. Chciałbym, aby w końcu wróciły mi moje męskie siły witalne. W jednym opakowaniu Testolanu znajdziesz zapas na miesiąc stosowania. Taka kuracja to koszt ok 180 zł. Lek oczywiście zamówisz na oficjalnej stronie producenta: http://moobilni.pl/testolan. Suplement już do mnie dotarł więc zaczynam testy.

Po miesiącu stosowania leku Testolan

Długo zastanawiałem się nad tym czy zamówić suplement diety Testolan. Po Testo Booster zniechęciłem się do tego rodzaju wspomagaczy i zacząłem uważać, że to chyba pieniądze wydane w błoto. Teraz jednak moje siły witalne wymagały wsparcia, więc chyba nie miałem większego wyboru jak przetestować kolejny produkt na sobie. Tym razem jestem na szczęście w 100% zadowolony z efektów! Testolan był ewidentnym strzałem w dziesiątkę. Pierwsze efekty przyjmowania suplementu pojawiły się już po dwóch tygodniach stosowania. Wtedy to zauważyłem, że naszła mnie niesamowita ochota na seks. Tego weekendu przeżyłem niesamowite zbliżenia z żoną. Było tak jakbyśmy cofnęli się do czasów młodości. Oprócz tego nabrałem tak jakby wigoru, a to zauważyli nawet moi koledzy z pracy. Pytali czemu jestem taki energiczny i żartowali, że pewnie coś biorę 😛 W końcu po trzech tygodniach testów postanowiłem wybrać się na siłownię. Ten mój wypad był dużym sprawdzianem dla Testolanu. Produkt jednak przeszedł ten test wzorowo. Ćwiczenia, które wykonywałem sprawiały mi przyjemność, a w dodatku mogłem trenować dłużej niż dotychczas. Po prostu nie odczuwałem tak dużego zmęczenia jak wcześniej.

Podsumowując dzisiejszy wpis muszę wszystkim facetom po 30-tce polecić Testolan. Nie dopuśćcie do takiego spadku formy jakiego ja doświadczyłem, tylko wspomagajcie się na bieżąco. Testolan jest w 100% bezpieczny, nie przynosi żadnych skutków ubocznych, a dodatkowo producent gwarantuje Wam satysfakcję albo zwrot pieniędzy. Koniecznie wejdźcie na stronę: http://moobilni.pl/testolan i zamówcie produkt dla siebie.