Ashwagandha – adaptogen rozwiązujący wiele problemów zdrowotnych

Suplementy Diety

Mimo pojawiania się co roku setek, jeśli nie tysięcy nowych leków i gwałtownego rozwoju medycyny, nadal chętnie skłaniamy się ku jej tradycyjnym odmianom, medycynie ludowej, również tej pochodzącej z dalekiego wschodu. Czerpiemy z niej pełnymi garściami, wykorzystując popularne w niej zioła, a jednym z nich jest Ashwagandha, o licznych, potwierdzonych właściwościach leczniczych. Warto wprowadzić ją do swojej diety, a uzyskane efekty będą co najmniej zaskakujące.

Ashwagandha – pochodzenie i skład.

Ashwagandha (Withania somnifera), w naszym kraju znana jako witania ospała albo indyjski żeń – szeń to roślina pochodząca z Indii, należąca do rodziny psiankowatych. Można ją zaliczyć do najpopularniejszych ziół używanych w ajuwerdzie, czyli staroindyjskiej medycynie, w której wykorzystuje się przede wszystkim jej korzeń oraz owoce, ciemnopomarańczowe lub czerwone, przypominające nieco jagody. Mają one dosyć charakterystyczny i raczej nieprzyjemny zapach, wiążący się zresztą z nazwą, która w sanskrycie oznacza zapach konia.

Swoje właściwości lecznicze zawdzięcza składowi, pełnemu substancji aktywnych, dzięki którym charakteryzuje się działaniem adaptogennym, przeciwdziałając wielu dolegliwościom w naszym organizmie. Ma korzystny wpływ na ogólny stan zdrowia, poprawiając funkcjonowanie poszczególnych narządów, wzmacniając jednocześnie odporność i skutecznie redukując stres. Najważniejszym składnikiem są tu witanolidy i glikowitanolidy, substancje zbliżone strukturą do witaminy A, działające przeciwbakteryjnie, przeciwnowotworowo, antystresowo i antyoksydacyjnie. Oprócz nich witania ospała zawiera cenne fitosterole, alkanoidy, fenolokwasy, kumaryny oraz duże ilości żelaza.

Ashwagandha – na co może pomóc

Zdecydowanie najważniejsze działanie tej rośliny, to wzmocnienie układu odpornościowego i ochrony naszego organizmu przed różnymi infekcjami. Nie jest to jednak jedyne zastosowanie, a wszędzie tam, gdzie jest uprawiana, używa się jej od wieków jako specyfik o wyjątkowo szerokim spektrum skuteczny między innymi na:

  • szybką regenerację organizmu po dużym wysiłku, poprawę nie tylko kondycji fizyczną, ale i psychicznej, sprzyjający lepszej koncentracji, ułatwiający pracę umysłową;
  • redukcję stresu, a zawartość glikowitanolidów wspomaga prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego. Łagodzi objawy stresu i innych zaburzeń nerwowych, w tym również lękowych, ułatwiając zasypianie, można więc z powodzeniem używać rozmaite preparaty z ashwagandhą w leczeniu chorób o podłożu psychicznym. Przeprowadzone ostatnio badania wykazują również skuteczność w terapii choroby Alzheimera i innych podobnych schorzeń neurodegeneracyjnych;
  • pracę serca i całego układu krwionośnego, ashwagandha, dzięki dużej ilości żelaza w składzie, pomaga obniżyć poziom „złego” cholesterolu LDL oraz ciśnienie krwi, przez co chroni przed zawałami, udarami, czy miażdżycą;
  • schorzenia układu kostno – stawowego, w ajuwerdzie używa się jej w łagodzeniu dolegliwości reumatycznych, artretyzmu i  stanów zapalnych w obrębie stawów;
  • astmę czy nieżyt górnych dróg oddechowych;
  • wzmocnienie i rozrost tkanki mięśniowej, dlatego tak chętnie jest używana przez sportowców;
  • regulację pracy wielu narządów wewnętrznych, trzustki, żołądka, nerek i wątroby;
  • układ hormonalny, zwłaszcza funkcjonowanie tarczycy i narządów rozrodczych. U kobiet zapobiega zaburzeniom miesiączkowania;
  • spowolnienie procesów naturalnego starzenia się organizmu;
  • zahamowanie wzrostu wielu nowotworów, między innymi raka jelita grubego, trzustki oraz piersi, wykorzystywany jest jako wspomaganie w procesach chemioterapii.

Ashwagandha – dobra na typowo męskie problemy

Wydawać by się mogło, że ashwagandha to roślina wręcz idealna, ale nas, jako facetów, interesuje przede wszystkim jej skuteczność w leczeniu i zapobieganiu typowo męskim dolegliwościom. Nie da się ukryć, że stykamy się z nimi coraz częściej i to niezależnie od wieku, a na zaburzenia potencji czy erekcji cierpią dziś nawet dwudziestolatkowie. W ich rozwiązaniu może właśnie pomóc żeń-szeń indyjski, afrodyzjak o zbawiennym wręcz wpływie na libido, podnoszący także poziom testosteronu. Badania wykazały, że u mężczyzn z niską ilością plemników aż o 40 procent, a u pozostałych o ponad 15, wyniki zachęcają więc do stosowania wyciągów z tej rośliny. Dzieje się tak dzięki temu, że ashwagandha usuwa z organizmu niebezpieczne wolne rodniki, a że przy okazji wzmacnia muskulaturę, to w jej działanie można uznać za w pełni kompleksowe.

Ashwagandha – dawkowanie i sposób stosowania

Sposobów spożycia witani ospałej jest wiele, w postaci proszku, stanowiącego dodatek do innych potraw czy podstawę do sporządzania napoi, albo w postaci mniej kłopotliwych w użyciu tabletek. W każdym przypadku nie wolno jednak przekraczać zalecanej dawki, wynoszącej maksymalnie 300 – 500 mg na dobę. Skutki uboczne tego mogą okazać się dosyć kłopotliwe, takie jak podniesienie poziomu niektórych hormonów, ashwagandha nie jest więc wskazana dla osób z chorobami tarczycy. Nie powinny też jej stosować kobiety w ciąży oraz osoby zażywające silne leki przeciwpadaczkowe, nasenne oraz uspokajające, z którymi może wchodzić w interakcje.

Zdecydowanie najlepiej akceptowaną przez organizm formą jest Testolan, nowoczesny suplement, polecany mężczyznom narzekającym na przedstawione powyżej męskie dolegliwości. Oprócz żeń-szenia indyjskiego znajdziemy w nim również wiele innych substancji podnoszących sprawność seksualną, korzeń Maca, buzdyganek naziemny i kozieradkę. Dzięki nim możemy liczyć na libido na najwyższym poziomie, dużo energii nie tylko do seksu, ale też ćwiczeń podnoszących sprawność fizyczną i rozwijających masę mięśniową.

6 comments

  • Doskonała na stres. Jak wracam wkurzony z pracy, to biorę jedną tabletkę i po chwili błogi spokój, wyciszenie i totalny luz 🙂 . Nie rozpatruję jej jako środek na potencję, bo z tym nie mam kłopotu jako uspokajacz polecam wszystkim nerwusom. A efekt uboczny w postaci rosnących mięśni i większych możliwości seksualnych mogę zaakceptować 🙂 .

  • Stosowałem to pewien czas jak wróciłem do pakowania na siłce. Po czterdziestce zrobiłem się sflaczały i trzeba było mułki trochę podciągnąć. Efektów za rewelacyjnych nie było, ale kopa do ćwiczeń daje niezłego a żona zauważyła że zrobiłem się lepszy w łóżku, więc ogólnie byłem zadowolony.

  • Czytałem sporo o adaptogenach i znam ich działanie. Dobry wybór jeśli idzie o kompleksową dbałość o zdrowie, Testolanu co prawda nie próbowałem ale chyba się skuszę. Andydepresanty odstawiłem więc chyba nie powinien zaszkodzić, bo na stronie producenta pisze że nie ma skutków ubocznych.

  • Kolejny suplement w kolekcji z tą różnicą że skuteczny. Tych wieloskładnikowych używałem mnóstwo i różnie z tym bywało. Testolan kupiłem przypadkiem przeglądałem jakąś stronę o preparatach na wzrost mięśni, kliknąłem linka i zamówiłem. Dopiero potem zacząłem czytać skład i rewelacja, ma wszystko co potrzebowałem a najważniejsze to żeń-szeń indyjski i korzen Maca. Z jednej strony robi mi się lepsza rzeźba a z drugiej mam ciągle ochotę na seks, zrobiłem się też spokojniejszy i byle co nie wyprowadza mnie już z równowagi, absolutnie zero stresu.

  • skuteczność na stres potwierdzam, ashwagandha jest najlepsza, jak przestałem się denerwować to problemy w łóżku od razu się skończyły, kłopoty małżeńskie też. Mam energię zawsze kiedy jej potrzebuję, seks daje doznania o jakich wcześniej mogłem tylko pomarzyć a po wszystkim jestem rozluźniony, zrelaksowany zasypiam i przesypiam całą noc

  • Testolan nie jest mi potrzebny wystarczy sama ashwagandha, uspokaja, wycisza i koncentruje przy pracy umysłowej, zwłaszcza jak dzieciaki szaleją w drugim pokoju.

Pozostaw odpowiedź Zimman 1987 Anuluj pisanie odpowiedzi